niedziela, 31 stycznia 2010

Dzieci lubią Misie, Misie lubią dzieci

Myślę, ze kazdy z nas jako dziecko miał jakąś ulubioną zawkę. Mogła to być lalka, samochodzik ale chyba najczęściej był to miś. Dlaczego to właśnie misie są najbardziej kochane? Tego akurat nie wiem ale misie poprostu mają coś w sobie czego brakuje innym zabawką:)

Ja mam swojego ulubionego Misia jest ze mną od zawsze. Nie ma swojego imienia, bo nie mam zwyczaju nadawać ich zabawką. Nie wygląda juz najlepiej ale i tak wygrywa ze wszystkimi zabawkami świata:). W tej chwili większą część czasu spędza na pułce z innymi pluszakami ale kiedy mam zły dzień to Miś jest fantastycznym kompanem i towarzyszem niedoli:)

A oto bohater posta i przyjaciel z dzieciństwa:

sobota, 23 stycznia 2010

Jestem dzieckiem supermarketów...

Mimo, że urodziłam się w czasach PRL-u (co prawda już u jego schyłku ale mimo wszystko jednak) nie pamiętam ani pustych pułek ani kolejek stojących po coś co aktualnie rzucili na pułki.
Jako mała dziewczynka chodziłam po zakupy do osiedlowego sklepiku zwanego potocznie "mleczarnią" a potem zaczął się boom na supermarkety. Będąc dziś na zakupach w osiedlowych sklepikach stwierdziłam, że bardzo się, że powstały bo kurcze wchodzisz do takiego sklepu nie dość, że mało miejsca, nie zawsze jest to co chcesz i nie możesz sobie dotknać poogladać. Po za tym w takim supermarkecie wszystko jest w jednym miejscu. A ja naprawde jestem zwolennikiem dużych i nie bardzo przemawia do mnie ochrona małych sklepików. KONKURENCJA jest OK.

środa, 6 stycznia 2010

Czy wierzycie w horoskopy

Początek roku skłania nas do róznych przemyśleń, częściej zastanawiamy się nad swoją przyszłościa. Poniewaz chcemy ją poznać a mam szaraczką nie jest to dane uciekamy się do róznych metod by mieć choć złudzenie, ze nasza przyszłość staje się odrobine mniej tajemnicza.
Aby to zrobić chodzimy do wrózek, cyganek, jasnowidzów. Są to sposoby raczej ryzykowne i bardzo kosztowne. Duzo łatwiej i napewno taniej jest zajrzeć do gazety czy internetu i przeczytać horoskop. Tylko, który wybrać. Bo myślałam, że jest jeden, a to wcale nie prawda:)
Wg:
zodiakowego WODNIKIEM
chińskiego TYGRYSEM
celtyckiego CEDREM
kwiatowego MALWĄ
tęczowego kolorem PEREŁOWYM
Tak więc ja nie będę grzebać i szperać w swojej przyszłości.

sobota, 2 stycznia 2010

Gosia z gitarą... czyli posylwestrowe wspominki

Tegorocznego Sylwestra jak juz wiecie spedziłam u Gosi i Basi Z. I muszę przyznać, ze impreza była bardzo udana. Było jakieś 30 osób z obozów tatusia i mamusi. Oprócz tańców przy starych i sprawdzonych przebojach, meczyliśmy siebie i innych bawiąc się w karaoke i tradycyjnie już niektórzy z nas pokazywali mistrzostwo przy grze w bilarda. O północy poszliśmy na krzyżówke gdzie podziwialiśmy fajerwerki, składaliśmy sobie życzenia. A Bartuś poczuł sie jak Robert Kubica po wygranym wyścigu.

Sumując impreza była udana, oby takich więcej.

Wrzuce zdjęcie nawiązujące do temetu i muszę przyznać, że tęsknie za czasami kiedy Gosia regularnie męczyła nas graniem :)